W naszej serii „Pięknie żyć!” pytamy znane i cenione osoby z branży beauty o ich codzienność, sposób na odpoczynek, styl życia, a także o definicję piękna… Daj się zainspirować!
Rozmawiamy z dr Katarzyną Urtnowską-Joppek
a) Jaka jest Pani ulubiona, wakacyjna destynacja i co się tam Pani najbardziej podoba?
Od dziecka każde wakacje spędzam w lesie nad Zalewem Koronowskim. W latach studenckich ciągnęło mnie za granice naszego kraju, szczególnie tam, gdzie było cieplej. Jednak po latach odkryłam, że dobrze mi znane leśne otoczenie i mały domek nad jeziorem to jest moje miejsce. Tylko tam naprawdę umiem się wyłączyć i wypocząć. Jesienią odliczam dni do zimowego wyjazdu w góry – wybieram aktywny wypoczynek i jazdę na snowboardzie. Po powrocie niecierpliwie czekam na wiosnę i pierwsze ogródkowe prace porządkowe. Gdy tylko robi się ciepło, uciekam do swojego domku w lesie w każdy wolny weekend.

b) Jaki jest Pani najlepszy sposób na odpoczynek, np. w weekend lub wieczorami?
Sposoby na odpoczynek zmieniają się w zależności od mojego nastroju. Gdy mojej głowy nie zajmują akurat większe wyzwania, jak planowanie nowego semestru akademickiego czy przygotowania do konferencji branżowych, które organizuję cyklicznie, wystarczy wieczorny film czy serial, wolny poranek z kawą i książką – jak tylko mogę sobie na to pozwolić, jestem absolutnym molem książkowym, uwielbiam kryminały. Jeśli moja psychika potrzebuje lepszego „resetu”, potrzebuję zajęcia, na którym muszę się bardziej skupić – układam puzzle, rysuję, ostatnio maluję postacie z bajek dla mojej córeczki.

c) Co Pani robi, gdy ma Pani dzień wolnego?
Jako iż jestem bardzo aktywna zawodowo, pracuję również w weekendy, o taki dzień wyjątkowo trudno. Jeśli już się uda mieć wolny dzień, poświęcam go w całości rodzinie i przyjaciołom, w szczególności mojej 3,5-letniej córeczce. W każdy wolny dzień to ona jest priorytetem. Czytamy, bawimy się, chodzimy na basen i na spacery.

d) Jak dba Pani o zdrowie oraz rozwój osobisty?
Współpracuję ze wspaniałym dietetykiem i z zaprzyjaźnioną trenerką personalną. Niestety, czas nie pozwala mi na dużą częstotliwość treningów, ale staram się, aby były one regularne. Słucham swojego organizmu, konsultuję i stosuję odpowiednią suplementację. Raz do roku wykonuję wszystkie niezbędne badania profilaktyczne. Mam pełną świadomość tego, że jeśli ja nie zadbam o swoje zdrowie, nikt za mnie tego nie zrobi. Otaczam się ciekawymi i mądrymi ludźmi, od nich czerpię wiedzę i doświadczenie, które sama mogę potem dalej przekazywać.

e) Czym jest dla Pani piękno?
W ostatnich latach pojęcie piękna się dla mnie zmieniło. W dobie social mediów, kreowania wizerunku i „poprawiania” urody doceniam autentyczność i to ją uznaję za piękno. Piękne są osoby, które żyją w zgodzie z samym sobą. Piękną jest natura. Cieszę się, że nowoczesna kosmetologia zmieniła jakiś czas temu kierunek – już nie tak bardzo „anti-aging”, a bardziej „smart-aging”. Staram się edukować i prowadzić kobiety w tym trendzie, aby nie podążały za sztucznymi wzorcami, a zamiast tego odkryły swoje własne piękno.





