W naszej serii „Pięknie żyć!” pytamy znane i cenione osoby z branży beauty o ich codzienność, sposób na odpoczynek, styl życia, a także o definicję piękna… Daj się zainspirować!
Jaka jest Pani ulubiona wakacyjna destynacja i co się tam Pani najbardziej podoba?
Nie mam jednej ulubionej wakacyjnej destynacji, bo tak naprawdę miejsce nie ma dla mnie aż takiego znaczenia. To jedynie sceneria, która zmienia się wraz z kolejnymi podróżami. Prawdziwa magia wakacji kryje się w ludziach, w tym, z kim dzielę czas, rozmowy i wspomnienia. To obecność bliskich sprawia, że nawet najprostsze chwile nabierają niezwykłego charakteru, a zwykłe miejsca stają się wyjątkowe. Dlatego ważniejsze od kierunku podróży jest dla mnie towarzystwo.

Jaki jest Pani najlepszy sposób na odpoczynek, na przykład w weekend lub wieczorami?
Najlepszym sposobem na odpoczynek jest dla mnie wspólne gotowanie i spożywanie jedzenia. W moim domu główny posiłek zaczynamy przygotowywać około 19.30, angażując w to całą rodzinę. To chwila, gdy każdy dorzuca coś od siebie – czy to do garnka, czy do rozmowy. O godz. 21 siadamy razem do stołu, delektując się tym, co powstało, a jednocześnie dzielimy się myślami i wrażeniami z całego dnia. To codzienny rytuał, który daje mi prawdziwy spokój i poczucie bliskości.

Co Pani robi, gdy ma Pani dzień wolnego?
Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam wolny dzień, to pojęcie funkcjonuje już chyba tylko w teorii. Gdyby jednak taki się zdarzył, to w słoneczny dzień pewnie wyruszyłabym bez planu, sprawdzając, dokąd zaprowadzą mnie nogi. Gdyby lało, zrobiłabym sobie maraton najdziwniejszych filmów, jakie udałoby mi się znaleźć.
Jak dba Pani o zdrowie oraz rozwój osobisty?
Z całą pewnością dbam o zdrowie i rozwój osobisty… zdecydowanie za mało. Ćwiczenia fizyczne często kończą się na podnoszeniu kubka z kawą, a rozwój intelektualny na scrollowaniu dziwnych artykułów w internecie. Ale mam plan! Jak tylko przejdę na emeryturę, zacznę biegać maratony, czytać filozofów w oryginale i pić o świcie zielone koktajle. Na razie pozostaje mi trenowanie dystansu – głównie do samej siebie.

Czym jest dla Pani piękno?
Dla mnie piękno to nie wygląd ani rzeczy, które posiadamy, lecz sposób, w jaki żyjemy. To widać w naszych gestach, w tym, jak traktujemy innych i jak postępujemy wobec ludzi wokół nas. Prawdziwe piękno rodzi się z szacunku, empatii i autentyczności w codzienności.




