Z tego artykułu dowiesz się:
- jakie drogi wchłaniania substancji mają znaczenie podczas zabiegów fryzjerskich,
- z jakimi substancjami i potencjalnymi zagrożeniami wiąże się koloryzacja, rozjaśnianie oraz mycie włosów,
- jakie znaczenie dla ekspozycji zawodowej mają kontakt ze skórą, wdychanie substancji oraz tzw. wet work.
Zabiegi fryzjerskie wiążą się z bezpośrednim kontaktem skóry i dróg oddechowych z wieloma substancjami chemicznymi obecnymi w kosmetykach. Wiedza na temat dróg ich wchłaniania
i potencjalnych zagrożeń pozwala lepiej zadbać o bezpieczeństwo zarówno fryzjera, jak i klienta.
Najczęściej wykonywane zabiegi fryzjerskie to farbowanie oraz, oczywiście, mycie włosów. W praktyce oznacza to bezpośredni kontakt skóry głowy z wieloma substancjami chemicznymi obecnymi w kosmetykach fryzjerskich.
Droga przezskórna: co przenika przez skórę?
W strukturze skóry głowy znajdują się mieszki włosowe, które mogą stanowić naturalne drogi przenikania substancji do głębszych warstw skóry. W ich obrębie znajduje się sieć naczyń krwionośnych, które uczestniczą w dalszym transporcie niektórych substancji do krwiobiegu. Oznacza to, że droga transdermalna (przezskórna) może obejmować nie tylko składniki aktywne, ale również inne, mniej bezpieczne substancje obecne w produktach fryzjerskich, a tych jest zdecydowanie więcej – aminy, barwniki, rozpuszczalniki, konserwanty czy wszechobecne kompozycje zapachowe.
W farbach do włosów szczególną pozycję zajmuje PPD (p-phenylenediamine) – jeden
z najczęstszych alergenów w farbach trwałych, szczególnie w ciemnych odcieniach. Jej zamiennik, toluene-2,5-diamine, również nie jest pozbawiony potencjalnych zagrożeń. Od lat związki te są przedmiotem badań toksykologicznych, a część aromatycznych amin wykazywała w badaniach laboratoryjnych działanie mutagenne lub rakotwórcze. Niektóre z nich mogą również tworzyć podczas produkcji lub degradacji związki uboczne, takie jak 4-aminobifenyl, który został sklasyfikowany jako czynnik rakotwórczy dla ludzi i był wiązany m.in. z rakiem pęcherza moczowego.
Niektóre analizy wskazują, że długotrwała ekspozycja zawodowa, szczególnie u fryzjerów, może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów, m.in. raka pęcherza, chłoniaków czy białaczek. Z kolei w przypadku osób farbujących włosy okazjonalnie wyniki badań są mniej spójne i często nie potwierdzają wyraźnego wzrostu ryzyka.
Składnikiem farb jest także rezorcyna (resorcinol) – związek fenolowy podejrzewany o działanie zaburzające gospodarkę hormonalną.
Narażenie przez drogi oddechowe
Amoniak to równie częsty składnik nie tylko farb, ale w postaci persiarczanów obecny jest również w rozjaśniaczach. To substancja alkalizująca, otwierająca łuskę włosa i zwiększająca penetrację składników. Amoniak jest gazem o intensywnym zapachu, łatwo paruje i jest wdychany podczas zabiegów, szczególnie w słabo wentylowanych pomieszczeniach.
I tu przechodzimy do drugiej drogi ekspozycji na substancje stosowane w salonach fryzjerskich, jaką jest układ oddechowy. Podczas koloryzacji, rozjaśniania czy trwałej ondulacji do powietrza uwalniają się różne związki chemiczne w formie lotnych cząsteczek lub aerozoli.
Badania dotyczące środowiska pracy fryzjerów pokazują, że osoby te są regularnie narażone na wdychanie oparów m.in. amoniaku. U fryzjerów obserwowano m.in. objawy zapalenia dróg oddechowych oraz pogorszenie funkcji płuc w porównaniu z osobami niepracującymi w tym zawodzie, co wiązano m.in. z ekspozycją na amoniak.
Amoniak działa przede wszystkim jako silny czynnik drażniący błony śluzowe. Kontakt
z jego oparami może powodować pieczenie oczu, łzawienie, podrażnienie nosa i gardła, kaszel czy uczucie duszności. Przy wyższych stężeniach może prowadzić do poważniejszych skutków, w tym obrzęku oskrzeli, uszkodzenia tkanki płucnej czy astmy.
Mycie włosów i ekspozycja na substancje
Mało mówi się o tym, że największe wchłanianie substancji może zachodzić podczas mycia włosów. Fryzjerzy wykonują tę czynność wielokrotnie w ciągu dnia, a każdy z nas myje włosy zazwyczaj 3–4 razy w tygodniu. Kontakt skóry z wodą powoduje pęcznienie warstwy rogowej naskórka (warstwy korneocytów) i czasowe osłabienie jej funkcji ochronnej. W takiej sytuacji bariera skórna staje się bardziej przepuszczalna. Dla fryzjerów oznacza to wielokrotny kontakt skóry dłoni z wodą i detergentami – zjawisko określane jako wet work, które jest jedną z głównych przyczyn zawodowego zapalenia skóry rąk.
Jeśli fryzjer pracuje bez rękawiczek – co niestety wciąż zdarza się w wielu salonach – zwiększa
to możliwość wchłaniania przez skórę różnych substancji znajdujących się w produktach. Jeśli
w produkcie znajduje się dodatkowo substancja ułatwiająca przenikanie (tzw. promotor przenikania), wiele substancji może łatwiej przenikać do głębszych warstw skóry.
Klient salonu fryzjerskiego także spędza w nim często od jednej do kilku godzin. W tym czasie jest narażony na wdychanie mieszaniny zapachów i oparów pochodzących z różnych produktów. Badania pokazują, że w powietrzu salonów fryzjerskich można jednocześnie wykryć dziesiątki lotnych związków chemicznych, a ich stężenie zależy m.in. od sprawności wentylacji oraz liczby wykonywanych zabiegów.
Źródła:
https://wwwn.cdc.gov/TSP/MMG/MMGDetails.aspx?mmgid=7&toxid=2
https://www.inchem.org/documents/ehc/ehc/ehc54.htm
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S001236921552936X





