Każda znawczyni piękna, która wybrała pracę w branży kosmetyki profesjonalnej, to inna historia, jednak każda z nich ma wspólny mianownik – zamiłowanie do pięknej i zdrowej skóry. W niniejszej serii opowiemy niepowtarzalne historie naszych Czytelniczek.
Rozmawiamy z Anną Czarnecką z LA PETITE Instytut Zdrowie i Urody z Pułtuska.
www.lapetite.com.pl
Dlaczego wybrałaś zawód kosmetologa?
Od najmłodszych lat chciałam pomagać ludziom, początkowo marzyłam o zawodzie pielęgniarki lub lekarza. W okresie dojrzewania doszły aspekty estetyczne i fascynacja pielęgnacją oraz upiększaniem. Już w gimnazjum tworzyłam wzorniki paznokci i malowałam paznokcie sobie oraz koleżankom. To przerodziło się w pasję i marzenie o stworzeniu miejsca, w którym kobiety mogłyby kompleksowo zadbać o siebie. Po liceum wybór studiów kosmetologicznych był dla mnie oczywisty.
Dlaczego postanowiłaś otworzyć własny gabinet?
Od początku wiedziałam, że chcę pracować na własnych zasadach. Zamiast zatrudniać się u kogoś, otworzyłam mały gabinet w przerobionym garażu rodziców. Stopniowo rozwijałam działalność, kończąc jednocześnie studia magisterskie. Terminy szybko się wydłużały, więc zaczęłam zatrudniać pierwsze osoby. Początki były pełne błędów – nikt nie uczy zarządzania firmą na studiach. Z czasem praca przy paznokciach i rzęsach zaczęła dominować, co odsunęło mnie od kosmetologii, ale dało mi ogromną praktykę i doświadczenie.
Co zrobiłabyś inaczej?
Z perspektywy czasu szybciej skupiłabym się na kosmetologii i wcześniej nauczyła się delegować obowiązki. W pewnym momencie liczba usług stylizacyjnych całkowicie zdominowała mój grafik. Dopiero macierzyństwo pozwoliło mi spojrzeć na firmę strategicznie – przeszłam szkolenia z zarządzania i zaczęłam świadomie kształtować kierunek rozwoju.
Jakie zabiegi cieszą się największym zainteresowaniem?
Największą popularnością cieszy się depilacja laserowa oraz zabiegi kosmetologiczne ukierunkowane na poprawę kondycji skóry i działanie anti-aging, m.in. laser frakcyjny i mezoterapia mikroigłowa. Dzięki szerokiej ofercie jesteśmy w stanie dobrać terapię indywidualnie do potrzeb każdej klientki.
Co wyróżnia Twój salon na tle konkurencji?
Stawiamy na przemyślaną ofertę i sprawdzone technologie, nie ulegając chwilowym modom. Nasz zespół liczy sześć osób i stale podnosi swoje kwalifikacje. Skupiamy się na jakości i skuteczności zabiegów. Ważnym momentem był krok w stronę kosmetologii zaawansowanej – inwestycje w sprzęt i odważne decyzje pozwoliły nam zmienić profil działalności i skupić się na tym, co daje nam największą satysfakcję.
Jakie trendy pojawią się w 2026 roku?
Coraz większe znaczenie będzie miał trend Longevity – dążenie do długowieczności i jak najdłuższego zachowania zdrowia. Kosmetologia coraz częściej patrzy na człowieka całościowo, uwzględniając nie tylko stan skóry, ale też zdrowie ogólne i psychiczne. Zabiegi redukujące stres i wspierające organizm od wewnątrz będą coraz bardziej popularne.
Najciekawsza sytuacja w pracy?
Prowadzimy intensywną działalność i obsługujemy wiele klientek miesięcznie. Zdarzyło się, że dwie panie przyszły na tę samą godzinę. Szybko przebrałam się w strój kosmetologa i wspólnie z zespołem sprawnie obsłużyłyśmy obie, kończąc wszystko z uśmiechem. Takie sytuacje są stresujące, ale pokazują siłę zespołu.
Co oznacza dla Ciebie bycie kosmetologiem?
To często bycie pierwszym kontaktem osoby z problemem skórnym albo „ostatnią deską ratunku”, gdy inne metody zawiodły. Konsultacja to dla mnie nie tylko analiza skóry, lecz także stylu życia, zdrowia, diety i badań. Staram się łączyć wszystkie te elementy, by realnie pomóc. To zawód, który daje mi ogromną satysfakcję i w którym spełniam się w 100 procentach.














