Z tego artykułu dowiesz się:
- o podstawowych zasadach pielęgnacji domowej melasmy,
- o retinoidach w terapii melasmy,
- o holistycznym podejściu w terapii melasmy.
Hiperpigmentacje obserwujemy niemal u każdego klienta gabinetu kosmetologicznego. Wśród wielu rodzajów przebarwień melasma jest zdecydowanie największym wyzwaniem zabiegowym, wymagającym prawdziwie holistycznego podejścia. W poprzednich częściach artykułu omówiona została problematyka tej zmiany, a także możliwości zabiegowe mające na celu jej niwelowanie.
Aby jednak uzyskać znaczną redukcję ostudy i ten efekt utrzymać, kosmetolog musi również, a może nawet przede wszystkim, przygotować klienta do prowadzenia prawidłowej pielęgnacji domowej – to ona będzie ostatecznym kluczem do sukcesu.
Podstawowe zasady pielęgnacji domowej melasmy
Po pierwsze – nie szkodzić. Czyli, w tym przypadku, zapobiegać dalszej stymulacji procesu melanogenezy i agregacji barwnika. W tym celu należy sięgnąć do źródła – zredukować do minimum ekspozycję na promieniowanie UV i stosować wysoką ochronę przeciwsłoneczną (współczynnik SPF na poziomie 50). Nowoczesne filtry mineralne (fizyczne) cechują się różnymi rozmiarami i kształtami cząstek, dzięki czemu są bardzo komfortowe w stosowaniu i szczególnie dobrze tolerowane przez cery naczyniowe, wrażliwe, a także problematyczne i trądzikowe. Na ich korzyść przemawia również fakt, że w mniejszym stopniu niż filtry chemiczne przekształcane są w skórze w energię cieplną, co sprzyja ograniczaniu produkcji melaniny i pogłębianiu problemu, jakim jest melasma.
Po drugie – rozjaśniać. Najprostsza forma pielęgnacji domowej będzie polegać na stymulacji złuszczania naskórka, zwiększaniu degradacji melanosomów w warstwie rogowej i przyspieszeniu jej odnowy. W tym celu w kosmetykach (tonikach, kremach na noc) pojawiają się głównie kwasy, np. mlekowy, laktobionowy, migdałowy. Aby usprawnić procesy zachodzące w komórkach naskórka i wspomóc w ten sposób regenerację naskórkową, w kremach na dzień powinny znaleźć się m.in. niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, ceramidy, witaminy A, E, C.
Najprostsza forma pielęgnacji domowej będzie polegać na stymulacji złuszczania naskórka, zwiększaniu degradacji melanosomów w warstwie rogowej i przyspieszeniu jej odnowy.
Po trzecie – zapobiegać. W tym celu kosmetyki stosowane w terapii melasmy powinny wpływać na procesy enzymatyczne i nieenzymatyczne produkcji melaniny poprzez: hamowanie aktywności enzymu tyrozynazy, ograniczenie transportu melanosomów z centralnej części melanocytów do ich wypustek dendrytycznych, ograniczenie przenoszenia melanosomów z melanocytów do keratynocytów i wpływanie na rozmieszczenie melanosomów w keratynocytach. Składnikami aktywnymi zaliczanym do inhibitorów tyrozynazy są: witamina C, hydrochinon, arbutyna, aloesyna, bakuhiol, glabrydyna, heksylorezorcynal, ekstrakt z morwy. Kwasy azelainowy, kojowy i traneksamowy również są świetnymi inhibitorami tyrozynazy, wpływającymi jednocześnie na regulację procesu keratynizacji, ich działanie będzie więc dwukierunkowe.

Retinoidy w terapii melasmy
Absolutnym hitem pielęgnacji domowej skóry z hiperpigmentacjami są jednak pochodne witaminy A. Retinoidy nie tylko hamują enzymatyczny proces melanogenezy, lecz także ograniczają transport melanosomów z melanocytów do keratynocytów i wpływają na rozmieszczenie melanosomów w keratynocytach. Wysoka skuteczność oraz wielokierunkowe działanie retinoidów jest potwierdzone licznymi badaniami, co jest powodem ich rosnącej popularności. Domowe stosowanie pochodnych witaminy A wiąże się jednak z pewnym ryzykiem – przesuszenia, podrażnienia lub nawet poparzenia. Z tego powodu bardzo ważnym aspektem jest edukacja klienta oraz przygotowanie profesjonalnego planu wprowadzania retinoidów do codzienniej pielęgnacji.
Budowanie tolerancji jest kluczowym aspektem związanym ze stosowaniem retinoidów jako składników wysoce aktywnych, powinny być one wprowadzane do codziennych rytuałów pielęgnacyjnych w sposób przemyślany i kontrolowany. Budowanie tolerancji oznacza stopniowe wprowadzanie preparatu z retinoidami do pielęgnacji w taki sposób, by skóra niejako oswoiła się z jego aktywnym działaniem. Istotny jest dobór odpowiedniego stężenia, częstotliwości aplikacji oraz ułożenie łagodnej bazy pielęgnacyjnej skupionej na nawilżaniu, regeneracji i ochronie przeciwsłonecznej. W tym czasie nie jest wskazane stosowanie intensywnych zabiegów, peelingów i kosmetyków zawierających kwasy złuszczające. Zbyt częste aplikowanie preparatu z retinoidami, za wysokie stężenie lub niewłaściwa pielęgnacja mogą prowadzić do przerwania kuracji z powodu dyskomfortu, co znacznie zmniejsza efektywność długofalowego stosowania retinoidów.
Liczy się stężenie, częstotliwość i sposób aplikacji produktu. Choć wiele zależy od technologii zastosowanych w procesie tworzenia danego kosmetyku, zwykle w przypadku retinolu zaleca się rozpoczęcie kuracji od stężenia 0,1–0,3 proc., natomiast retinalu 0,01–0,03 proc. Początkowo rekomenduje się aplikować wybrany produkt dwa razy w tygodniu. Po upływie 2–3 tygodni, jeśli skóra nie wykazuje objawów silnego przesuszenia lub podrażnienia, można zacząć stosować je trzy razy w tygodniu. W miarę powstawania tolerancji częstotliwość stosowania i stężenie można sukcesywnie zwiększać. Warto jednak mieć na uwadze to, że
w pielęgnacji często „mniej znaczy więcej”. Skóra potrzebuje czasu na regenerację, nie zawsze więc codzienna aplikacja retinoidów i stosowanie ich najwyższego dostępnego stężenia przyniesie oczekiwane korzyści.
Skóra potrzebuje czasu na regenerację, nie zawsze więc codzienna aplikacja retinoidów i stosowanie ich najwyższego dostępnego stężenia przyniesie oczekiwane korzyści
Przeważnie rekomenduje się nakładanie retinoidów wieczorem na oczyszczoną i osuszoną skórę, a po 20–30 minutach warto zaaplikować dodatkowo krem regenerujący, który zmniejszy prawdopodobieństwo wystąpienia skutków ubocznych.
Retinoidy z powodzeniem można łączyć z różnymi składnikami aktywnymi. Zwykle bezpieczne jest stosowanie retinoidów z: witaminą C i antyoksydantami (retinoidy na wieczór, witamina C/antyoksydanty na dzień), peptydami, niacynamidem w stężeniu do 5 proc. (peptydy/niacynamid na dzień i/lub wieczorem bez retinoidów). W przypadku chęci uzupełnienia pielęgnacji o peelingi lub kosmetyki bazujące na kwasach złuszczających zaleca się odczekanie do osiągnięcia pełnej tolerancji skóry, a następnie ostrożne wprowadzenie wybranego preparatu.
Klucz do sukcesu terapii melasmy tkwi w podejściu holistycznym. Po pierwsze, trafna diagnoza, po drugie, odpowiednio dobrane zabiegi, po trzecie, celowana pielęgnacja domowa. Często mówi się, iż to co robimy w gabinecie kosmetologicznym to zaledwie 20 proc. sukcesu.
Te 80 proc. zależy od klienta – od tego, czy stosuje się do zaleceń pielęgnacyjnych, czy nie eksponuje skóry na promieniowanie UV, czy stosuje ochronę przeciwsłoneczną… Należy również pamiętać o innych „stymulatorach” problemu – zaburzeniach hormonalnych, urazach mechanicznych, stanach zapalnych, stosowanych lekach i suplementach diety. Melasma jest problemem wieloczynnikowym i wielopłaszczyznowym – i takiego podejścia wymaga.





