Koszyk
zbliżenie na mistrza wlewającego pigmenty ze słoika do plastikowej kapsułki w celu wymieszania pigmentu do tatuażu
Źródło: iStock-Roman Choknadiy

Losy pigmentu w skórze

| Autor: Paweł Pawłowski

O losach pigmentu w skórze wiemy aktualnie więcej niż kilka lat temu, ale nadal nie możemy powiedzieć, że jest to wiedza kompletna i wystarczająca. Mieszanina do pigmentacji jest kompozycją wieloskładnikową, składającą się z komponentów rozpuszczalnych w ludzkim organizmie, jak i tych nierozpuszczalnych, które będą stanowić w nim zasadniczy i dość trwały implant.

Zagadnienia odpowiedzi immunologicznej organizmu na ulokowany w nim pigment, w tym jego dalszej biodystrybucji, będziemy więc rozpatrywać nieco odmiennie w zależności od składowych pigmentu, tych rozpuszczalnych i nierozpuszczalnych, a następnie – w odniesieniu do tych nierozpuszczalnych – z uwzględnieniem ich trwałości i stabilności chemicznej.

Nie budzi już dzisiaj większych wątpliwości miejsce zdeponowania pigmentu w wyniku przeprowadzenia procedur PMU. Podobnie jak w tatuażu, pigment jest ulokowany w skórze właściwej, w przypadku PMU – tuż przy błonie podstawnej. Natomiast w przypadku tatuażu lub mocniejszych, głębszych pigmentacji również w środkowej i głębokiej warstwie skóry właściwej. Na ilość zdeponowanego pigmentu mają wpływ: technika pigmentacji, zastosowane narzędzia, właściwości mieszaniny, umiejętności operatora itp. W przypadku tatuażystów zostawiony przez nich depozyt pigmentu w skórze, przy pełnym i jednolitym jej wypełnieniu, wynosi od 0,6 do 9,4 mg pigmentu na cm2 zapigmentowanej skóry, przy czym poziom 2,6 mg/cm2 uznaje się już za tatuaż profesjonalny.

Na ilość zdeponowanego pigmentu mają wpływ: technika pigmentacji, zastosowane narzędzia, właściwości mieszaniny, umiejętności operatora itp.

Co wpływa na zanikanie składników pigmentu w skórze?

Zanikanie składników pigmentu w skórze uzależnione jest przede wszystkim od ich podatności na rozpuszczanie w ludzkim organizmie. Składniki rozpuszczalne znikną ze skóry w ciągu od kilku godzin od pigmentacji (gliceryna, glikol, alkohol etylowy etc.) do kilkunastu dni. Dotyczy to również możliwych, a przy tym rozpuszczalnych zanieczyszczeń pigmentu, np. w postaci PAH czy PAA. Natomiast w przypadku substancji nierozpuszczalnych ich pobyt w skórze może być wieloletni, a możliwa biodystrybucja tych składników przybiera postać biokinetyki (transport czynny, czyli w uproszczeniu przemieszczanie cząstek pigmentu wewnątrz organizmu) lub też biodyfuzji (transport bierny, ruch w obrębie skóry).

W substancjach nierozpuszczalnych, które w istocie stanowią nasz zasadniczy implant w skórze, o ich losie zdecydują w głównej mierze wielkość zgrupowania tych cząsteczek oraz podatność tych substancji na czynniki redukujące, destrukcyjne.

W przypadku substancji nierozpuszczalnych ich pobyt w skórze może być wieloletni, a możliwa biodystrybucja tych składników przybiera postać biokinetyki lub też biodyfuzji.

Klasyfikacja wielkości pigmentu Wolfganga Bäumlera

W odniesieniu do wielkości implantu tę zależność w moim przekonaniu najpełniej zaprezentował prof. Wolfgang Bäumler z Uniwersyteckiego Szpitala w Regensburgu.

  • Zgrupowania cząsteczek mniejsze niż 500 nm będą w procesie fagocytozy transportowane przez makrofagi do wartowniczych węzłów chłonnych. W tej odpowiedzi immunologicznej będą też brały udział komórki dendryczne skóry.
  • Luźne cząsteczki pigmentu, będące już w istocie czystym nanomateriałem w znaczeniu biologicznym – czyli mające wielkość ok. 100 nm lub mniej – oprócz ww. mechanizmu ich fagocytozy do wartowniczych węzłów chłonnych będą również podatne na endocytozę mediowaną klatryną oraz endocytozę mediowaną kaweoliną. Te cząsteczki, ze względu na cechę nanomateriału pozwalającą na przenikanie przez błony komórkowe, będą również skłonne, przy udziale biodyfuzji, do przedostawania się do krwiobiegu za pomocą naczyń krwionośnych w skórze. Wówczas w pełni możliwy jest ich transport do wątroby, płuc czy mózgu. W przypadku pigmentów Carbon Black jest w istocie w całości nanomateriałem tak jak zdecydowana większość pigmentów organicznych.
  • Zgrupowania cząsteczek pigmentu większe niż 500 nm mają szansę pozostać w skórze na zawsze. W tym zakresie o ich dalszym losie decydować będzie podatność substancji, z których zbudowane jest to zgrupowanie, na czynniki redukujące, a także sposób połączenia tych cząsteczek – czy jest to postać agregatu, czyli mocno połączonych cząsteczek; czy też aglomeratu – luźno połączonych cząsteczek, który jest podatny na rozpad na mniejsze zgrupowania cząsteczek, co uczyni możliwym ich następczy transport do węzłów chłonnych.

To, co jest dla nas niezwykle istotne, to fakt, że „uwięziony w skórze” pigment znajduje się wewnątrz wyspecjalizowanych komórek skórnych – w makrofagach, lizosomach, fibroblastach. Ma to kluczowe znaczenie zarówno dla trwałości pigmentacji, jak i procedur usuwania pigmentu. Najbardziej prawdopodobny mechanizm odpowiadający za trwałość pigmentacji w skórze to mechanizm przechwytywania, uwalniania i ponownego przechwycenia (rekapturacji) pigmentu przez makrofagi. Polega on na tym, że przechwycone i „uwięzione” wewnątrz makrofagów cząsteczki pigmentu są uwalniane z chwilą „śmierci” tychże i ponownie przechwytywane przez nowe, sąsiadujące bądź napływające makrofagi, a ten cykl będzie powtarzalny. Należy przy tym pamiętać, że makrofagi mają swoją „pojemność”, możemy ją ocenić na około 20 mikronów. W przypadku większego zgrupowania cząstek pigmentu, od 20 do 100 mikronów, którego nie jest w stanie przechwycić makrofag ani też go przetransportować w głąb organizmu, pojawia się czasem zjawisko określane mianem „sfrustrowanej fagocytozy”, polegającej na próbie wypchnięcia pigmentu przez organizm na zewnątrz skóry, co w swoim obrazie przypomina w pewnym stopniu reakcję alergiczną – krostki, uniesienia skórne.

Stabilność chemiczna substancji barwiących

Kolejnym elementem, który należy uwzględnić, jest stabilność chemiczna substancji barwiących – choć nie tylko ich – oraz podatność tychże na czynniki destrukcyjne i redukujące. Prawidłowości w tym zakresie są powszechnie znane. Pigmenty organiczne cechują się znacznie mniejszą trwałością i stabilnością od pigmentów nieorganicznych. Głównym czynnikiem redukującym i powodującym rozpad pigmentów organicznych jest promieniowanie UV. O losach w skórze tych pigmentów zdecyduje zatem w dużej mierze poziom ekspresji na światło UV oraz poziom ochrony przed tym zakresem fal.

O losach w skórze tych pigmentów zdecyduje zatem w dużej mierze poziom ekspresji na światło UV oraz poziom ochrony przed tym zakresem fal.

W sytuacji, w której tym pigmentom w skórze będzie towarzyszyć obecność bieli tytanowej, ze względu na właściwości katalityczne tej ostatniej proces degradacji będzie szybszy. Ta fotolityczna i metaboliczna degradacja pigmentów organicznych może prowadzić do powstawania wielu toksycznych związków chemicznych, w tym cyjanowodoru i rakotwórczych amin aromatycznych. W odniesieniu do pigmentów nieorganicznych, które uznaje się za trwałe i stabilne, należy odnotować niestabilność w ludzkiej skórze formuły czarnego tlenku żelaza, a nowsze publikacje wyraźnie wskazują na prawdopodobną niestabilność również i żółtego tlenku żelaza.

W konkluzji możemy stwierdzić, że nasza wiedza na temat losów pigmentu w skórze nieustannie i systematycznie się pogłębia. Jednakże nadal wiele pytań w tym zakresie oczekuje na swoją odpowiedź, a znanych nam już odpowiedzi i prawidłowości nie możemy traktować dogmatycznie. Wiemy natomiast, że do pozyskania tych odpowiedzi potrzebujemy szerokich, pogłębionych i interdyscyplinarnych badań.

PAWEŁ PAWŁOWSKI

Prawnik, jego główne zainteresowania  skoncentrowane są na kwestiach  związanych z warsztatem pracy linergistki  oraz bezpieczeństwem pigmentów. W tym zakresie ściśle współpracuje z Katarzyną Pawłowską w ramach prowadzonej przez nią PMU ACADEMY oraz dystrybucji pigmentów i urządzeń do PMU marki CLINITA.