Koszyk
Tempo pracy w manicurze hybrydowym
Paznokcie po wykonanej stylizacji

Tempo pracy w manicurze hybrydowym

| Autor: Paulina Pastuszak


Z tego artykułu dowiesz się:

  • o tempie pracy,
  • o czynnikach wpływających na pracę z frezarką,
  • jak przygotować stanowisko pracy?

Manicure hybrydowy to obecnie podstawowy zabieg wykonywany w salonach kosmetycznych – nie ma co do tego faktu wątpliwości. Problemy pojawiają się jednak w momencie, gdy mówimy o aspekcie opłacalności tej stylizacji. Bo jeśli za zabieg trwający dwie godziny kasujesz 80 albo nawet 100 zł, to ile zarabiasz „na czysto”? 20 zł? Może 30? To stanowczo za mało! Masz wtedy do wyboru dwie opcje: podnieść ceny lub skrócić czas aplikacji lakieru hybrydowego. Osiągnięcie pożądanego efektu w okolicach magicznych 60 minut jest bowiem absolutnie możliwe!
I uprzedzając wątpliwości: oczywiście, przy opracowywaniu bardzo wymagających skórek zabieg zajmie nam 75 minut. Z kolei przy malutkiej płytce jesteśmy w stanie zamknąć się w 50 minutach. Tu nie ma ścisłych reguł. Pracujemy na żywym organizmie i nie możemy podać recepty, która w 100 proc. sprawdzi się u wszystkich klientek. Jednak faktem pozostaje to, że 90 minut na wykonanie klasycznego manicure’u hybrydowego to nadal za długo. Da się natomiast wykonać ten zabieg sprawniej i to bez uszczerbku na jakości!
Jaką analogię mogłabym tutaj zastosować? Pisanie na klawiaturze! Przeciętny użytkownik komputera uzyskuje wynik na poziomie 100‒150 znaków na minutę. Czyli szału nie ma. Tyle zazwyczaj jesteśmy w stanie „wyklepać”. Dlaczego? Bo tak zwane wzrokowe pisanie na klawiaturze jest bardzo powolne. Dla porównania dodam, że mistrzowie pisania bezwzrokowego potrafią posługiwać się palcami z prędkością pozwalającą uzyskać rezultat na poziomie 1000 znaków na minutę. Gdybym weszła na jakieś babskie – najlepiej paznokciowe – forum i oświadczyła, że w trzy minuty umiem zapisać na komputerze całą stronę A4, to na MILION procent dowiedziałabym się, że:– to niemożliwe!– tak się nie da!– może i się da, ale będą tam setki błędów.
Takie właśnie komentarze słyszę, gdy mówię, że zabieg manicure’u hybrydowego moi kursanci wykonują w 60 minut. O czym świadczą te uwagi? Tylko i wyłącznie o fakcie, że wypowiadające je osoby nie mają odpowiedniej wiedzy i umiejętności – bynajmniej natomiast nie o tym, że mają one rację! W tym artykule skupię się na jednym z kilku aspektów szybkiej pracy, jakim jest używanie urządzenia rotacyjnego. Więcej elementów omówię w czasie wykładu, jaki będę miała przyjemność poprowadzić w trakcie BEAUTY FORUM!

Czynniki wpływające na pracę z frezarką
A zatem, co – między innymi – wpływa na tempo pracy frezarką?

  • Pióro frezarki zawsze odstawiamy na stojak – dzięki temu machinalnie, BEZ PATRZENIA, sięgamy po nie kilkadziesiąt razy w trakcie zabiegu.
  • Spinamy długie włosy, by nie zasłaniały nam one pola pracy.
  • Frezy odkładamy do nerki, w jedno miejsce, by łatwo można było je zlokalizować.
  • Nie frezujemy lakierów klasycznych! Po pierwsze niszczą one frezy, po drugie wydłuża to czas pracy – tutaj użyjmy dobrego zmywacza.
  • Nie używamy frezów „podejrzanych” – takich, które spadły, stępiły się, odbiły od pionu. Stop fuszerce! Ona też wydłuża czas pracy!
  • Dobrze dobieramy rozmiar rękawiczek – zbyt duże spowalniają nasze ruchy i niepotrzebnie nas rozpraszają!
  • Nie zmieniamy kierunku obrotów w czasie pracy – ależ to bzdura! Frezujemy tylko w lewo lub tylko w prawo! Inaczej będziemy walczyć z tzw. efektem piły. Na czym on polega? Człowiek oderwany od wykonywanej czynności potrzebuje dodatkowego czasu na „wdrożenie się”. Straty czasu z tego powodu mogą sięgnąć nawet 28 proc.
  • Nie uderzamy – bam bam bam! Frezowanie w jedną stronę sprawia, że połowa czasu poświęconego na pracę to puste przebiegi – frez wraca w powietrzu do punktu wyjścia. I nie pracuje, to kompletny bezsens!
  • Stosujemy frezy karbidowe – to oczywiste! Dlaczego? Ich uzębienie jest co najmniej trzykrotnie bardziej efektywne niż „diamentowy papier ścierny”. I to nie kwestia upodobań. To fakt.
  • Matowimy paznokcie frezem mandrelem zamiast pilnikiem. Tak jest szybciej, głębiej, bardziej precyzyjnie i zapewnia klientce większy komfort!
  • Szczotkujemy paznokcie do góry, obustronnie. Absolutnie nie „do siebie”, bo w ten sposób tylko zamykamy pył pod fałdami, a ponadto utrudniamy oraz wydłużymy pracę.
  • Jak najwięcej elementów wykonujemy przy użyciu frezarki – tak jest po prostu sprawniej, dbamy również w ten sposób o naszą rękę! Używamy frezów o następujących funkcjach: odsuwająco-eksponującej, penetrującej, matowiącej, ścierająco-wygładzającej, polerującej, usuwającej masę, wygładzającej masę.













  • Dzięki temu frezarka będzie mogła być zastosowana na każdym etapie naszej pracy! Wykonamy przy jej użyciu:

    • usuwanie nabłonka,
    • matowienie,
    • usuwanie masy,
    • peeling skórek,
    • polerowanie na oliwce,
    • usuwanie liftingów,
    • usuwanie starej masy,
    • ewentualne wygładzanie masy budującej.


    Jak przygotować stanowisko pracy?
    Co jeszcze będzie istotne w kontekście tempa pracy? Porządek! Na blacie, przed zabiegiem, powinny leżeć już przygotowane, wysterylizowane lub jednorazowe narzędzia (czyli: cążki, frezy, nożyczki, pilniki, polerki itp). Z prawej strony (jeśli jesteś praworęczna), w łatwo dostępnym miejscu, muszą leżeć szablony i waciki. Najlepiej, aby waciki były zawczasu porozrywane, by nie trzeba było ich od siebie odseparowywać w czasie pracy. Warto także, by po prawej stronie stał też cleaner, bowiem używamy go w toku zabiegu kilkukrotnie. Najlepiej używać produktu w butelce z pompką, żeby nie trzeba było go odkręcać i zakręcać, tracąc przy tym czas! Z kolei po lewej stronie – tam gdzie sięgasz tylko raz, dobrze jest umieścić hybrydy i primery. Co do zasady: najczęściej wykorzystywane produkty muszą być w zasięgu ręki, dostępne bez wstawania.

    Wyjątkiem może być co najwyżej kolorowy lakier, po który odjedziemy kawałek na naszym siodle na kółkach.

    W trakcie pracy notorycznie muszę poprawiać praworęczne kursantki, które przy aplikacji żelu czy hybrydy trzymają słoik po swojej lewej stronie i tracą w ten sposób mnóstwo czasu na sięęęęganieeeeee na tę nieszczęsną lewą stronę. To zupełnie bezsensowne! Dlatego także po prawej stronie powinna leżeć nerka, do której odkładamy używane w czasie zabiegu przybory (pilniki, frezy, cążki itp.).Pamiętaj – świetne tempo pracy ABSOLUTNIE NIE POLEGA na szybkiej, chaotycznej, męczącej harówce. Bazuje ono na żelaznej konsekwencji i idealnej technice. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na wykład!

    This post is only available to members.

    Paulina Pastuszak

    Zwyciężczyni w konkursie BIZNESWOMAN ROKU za Biznes roku - przychód do 10 milionów złotych. Edukatorka szkoląca w 24 krajach na 5 kontynentach,  Konsultantka Ministerstwa Rozwoju, biegła sądowa z zakresu stylizacji paznokci. Doktorantka GUMED, wykładowczyni oraz współprowadząca program Kosmetyczne rewolucje w TVN Style. Właścicielka Akademii Online która sprzedała ponad 80.000 szkoleń z zakresu Nail Design, biznesu i BHP. Autorka bestsellerowych Leksykonów Stylizacji Paznokci Wyssane z palca®; 2-krotna zwyciężczyni Online Courses Awards, podcasterka która znalazła się na 15 miejscu listy Spotify “TOP 200 podcastów w Polsce”.