Farbowanie rzęs, lub potocznie henna, to jeden z najpopularniejszych, a zarazem najstarszych zabiegów w menu salonowym. Wydawałoby się, że każda stylistka i kosmetyczka powinna mieć opanowaną tę procedurę do perfekcji. Okazuje się jednak, że ten pozornie banalny zabieg ma ukrytych kilka haczyków, które mogą mieć fatalny wpływ na jego finalny efekt.„Proszę, żeby rzęsy były tak mocno przyciemnione, jak tylko to możliwe, ostatnio kolor dość szybko zniknął’’. Czy to zdanie brzmi znajomo? Jeśli tak, to pamiętajmy, że sukces poprawnej pigmentacji włosa opiera się na pięciu fundamentalnych zasadach.
Najlepszym sposobem na przygotowanie włosa jest podwójne umycie go szamponem do rzęs i opłukanie ciepłą wodą, a następnie osuszenie za pomocą chusteczki higienicznej bądź wiatraczka. Szampon do rzęs pomaga usunąć nadmiar sebum, pozostałości makijażu, kurzu i innych zanieczyszczeń, które mogą osadzać się na rzęsach. To kluczowe, ponieważ czyste rzęsy lepiej absorbują barwnik, co prowadzi do równomiernego i trwalszego efektu koloryzacji.
Natomiast ciepła woda zwalcza zanieczyszczenia, które są osadzone na rzęsach, co ułatwia ich usuwanie i czyni proces oczyszczania bardziej skutecznym. Ciepła woda może także pomóc w lepszym wchłanianiu pigmentu podczas koloryzacji, ponieważ łuska włosa zostaje delikatnie rozchylona. Pomijając te kluczowe aspekty, warto zwrócić uwagę na poczucie komfortu klientki, która doświadczając relaksującego masażu pędzelkiem do rzęs w połączeniu z ciepłą wodą, będzie miała rozluźnione powieki, a wszyscy doskonale wiemy, jak trudno jest dotrzeć z farbką do nasady rzęs, gdy powieki są ściśle zaciśnięte i spięte.2. Dobór utleniacza i systemu do koloryzacji. Warto zwrócić uwagę, czy wykonujemy koloryzację rzęs jako osobny zabieg, czy w duecie. Jeśli przed koloryzacją rzęs wykonujemy lifting, to zupełnie wystarczającym stężeniem środka utleniającego będzie 1,5 proc. Struktura włosa została bowiem uprzednio chemicznie zmieniona, a pigment wraz z utleniaczem ma znacznie skróconą drogę do penetracji łuski i wejścia w korę włosa, gdzie dochodzi do koloryzacji. Natomiast jeśli wykonujemy koloryzację rzęs jako samodzielny zabieg, wówczas warto sięgnąć po maksymalne dopuszczalne stężenie, czyli 2 proc.* nadtlenku wodoru w utleniaczu.Im większe stężenie nadtlenku wodoru, tym szybciej zachodzi proces farbowania oraz większa jest intensywność barwnika.Większe stężenie utleniacza może jednak wiązać się z ryzykiem podrażnień lub uszkodzeń rzęs. Dlatego producenci kosmetyków starają się znaleźć równowagę między efektywnością procesu koloryzacji a bezpieczeństwem dla delikatnej skóry wokół oczu. Kiedyś najczęściej wybieranym utleniaczem był ten 3-proc., i bardzo często nie zwracamy uwagi na to, iż jest on dopuszczalny jedynie podczas koloryzacji brwi. Stąd też potrzeba przedłużenia czasu koloryzacji rzęs podczas używania niższych stężeń, gdy procedura farbowania jest wykonywana bez innych zabiegów chemicznych.3. Czas koloryzacji. Zwykle jest dokładnie określony w ulotce dołączonej do farbki. Należy pamiętać, iż każdy utleniacz i farbka mają różny skład oraz substancje pomocnicze, stąd potrzeba polegania na zaleceniach producenta. Firmy odpowiedzialne za te produkty przeprowadzają wiele testów, sprawdzając ich efektywność, w związku z tym mają najlepszą wiedzę na temat ich działania. Należy koniecznie stosować się do instrukcji dotyczących czasu, które zostały dostarczone razem z produktem. Najpopularniejszym przedziałem czasowym dla koloryzacji rzęs jest 10‒15 minut.Z chemicznego punktu widzenia skrócenie czasu koloryzacji może mieć wpływ na proces reakcji chemicznej między składnikami farby a włosami lub rzęsami. Kiedy jest on zbyt krótki, składniki farby nie mają wystarczająco dużo czasu na pełne przeniknięcie do struktury włosa i na oddziaływanie z jego naturalnymi pigmentami. Reakcja chemiczna nie zachodzi w pełni, co może prowadzić do niedostatecznego zabarwienia rzęs lub nawet do zmniejszenia trwałości koloru. Bardzo często prowadzi to do nieskutecznego osadzenia się barwnika i tzw. wypłukiwania się pigmentu w niedługim czasie od zabiegu.4. Zła proporcja. Niewłaściwa proporcja między farbką a utleniaczem może wpłynąć na trwałość koloryzacji. Kolor może szybciej zmyć się z rzęs lub zblednąć. Zdecydowanie łatwiej jest odmierzyć prawidłową proporcję, pracując z utleniaczem w kremie niż w formie płynnej. Ogólnie rzecz biorąc, utleniacze w płynie mogą działać nieco szybciej niż te w kremie. Utleniacze w formie płynu często mają mniejszą lepkość, co może przyspieszyć ich penetrację i reakcję z barwnikami, a to może powodować szybszą zmianę koloru. Jednak płynny utleniacz oznacza także otrzymanie rzadszej mieszanki, która może migrować w trakcie zabiegu w kierunku gałki ocznej, co z kolei prowadzi do podrażnień i uczucia szczypania. Odpowiednią ilością farbki jest objętość 1‒2 ziaren grochu. Jeśli pracujemy na systemie, który zaleca użycie proporcji 1:1, wtedy należy użyć takiej samej objętości utleniacza, jak i farbki. Informacje dotyczące proporcji znajdziesz w ulotce dołączonej do farbki.5. Praca wykonana w połowie. Nie ma nic gorszego niż niedokładna koloryzacja rzęs dolnych, które stanowią połowę naszego oka. To niestety powszechny błąd, który często się powtarza. Wynika on głównie z trudności dotarcia do rzęs dolnych. Stąd też nasza rada – wystarczy zacząć proces od koloryzacji rzęs dolnych. Pamiętajmy, że są one krótsze i jest ich mniej niż górnych, zatem dodatkowy czas również wpłynie korzystnie na pigmentację.By dokładnie do nich dotrzeć, unosimy palcem górną powiekę i nakładamy preparaty aż do nasady rzęs dolnych. Przed rozpoczęciem koloryzacji przygotowujemy zwilżony wacik kosmetyczny, który składamy na pół. Wacik w formie półksiężyca nakładamy na dolne rzęsy i dopiero puszczamy górną powiekę. Dzięki temu zabiegowi ani gram farbki nie dostanie się do oka, a rzęsy dolne będą w całości i gruntownie pokryte mieszanką. Górna powieka swobodnie opadnie i wówczas bezpiecznie przechodzimy do koloryzacji rzęs górnych.Po zakończeniu aplikacji farbki ponawiamy trik z nałożeniem wacika na górne rzęsy. Taka „kanapka’’ sprawi, że farbka nie wycieknie do oka, a zdejmowanie mieszanki przebiegnie z lekkością, ponieważ całość usuwamy na koniec jednym, płynnym ruchem.*Informacje dotyczące norm pochodzą z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. z wersji aktualnej 1/12/2023. Znajdziemy je na stronie https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2009/1223/oj. Fot. Karolina Grodzicka




