Koszyk
Matka smaruje synowi plecy kremem przeciwsłonecznym. Słoneczny, ciepły dzień na plaży.
Źródło: iStock_Jovanmandic

Filtry fizyczne czy chemiczne? Jak wybrać najlepszą ochronę przeciwsłoneczną

| Autor: Magdalena Bielska-Jarząbek

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym różnią się filtry mineralne i chemiczne oraz jakie mają właściwości, zalety
    i ograniczenia,
  • dlaczego, pomimo rosnącej świadomości konsumentów na temat ochrony przeciwsłonecznej, wciąż utrzymują się mity sugerujące negatywny wpływ filtrów SPF na zdrowie,
  • jak spośród szerokiej oferty produktów z SPF wybrać preparat najlepiej dopasowany do potrzeb skóry klienta,
  • jak edukować i zachęcać do regularnego stosowania ochrony przeciwsłonecznej osoby, które nadal nie są do niej przekonane.

Świadomi konsumenci przestali już kojarzyć ochronę przeciwsłoneczną wyłącznie z okresem letnim, traktując ją jako element codziennej, całorocznej pielęgnacji. Mimo licznych dowodów potwierdzających skuteczność fotoprotekcji w profilaktyce nowotworów skóry oraz ograniczaniu skutków przewlekłej ekspozycji na promieniowanie UV, wciąż obecne są mity podważające bezpieczeństwo stosowania filtrów przeciwsłonecznych. Wątpliwości budzi również wybór odpowiedniego preparatu – zwłaszcza różnice między filtrami mineralnymi i chemicznymi oraz ich zastosowanie w zależności od potrzeb skóry.

Produkty kosmetyczne z filtrami przeciwsłonecznymi należą obecnie do najbardziej dynamicznie rozwijających się i dochodowych segmentów rynku beauty. Choć szczyt sprzedaży przypada na miesiące letnie, coraz wyraźniejszy staje się trend całorocznego stosowania fotoprotekcji. Jest on efektem rosnącej świadomości konsumentów dotyczącej fotostarzenia, przebarwień oraz roli ochrony przeciwsłonecznej w profilaktyce nowotworów skóry.

Strach przed filtrami, czyli dlaczego internet pokochał mity o fotoprotekcji?

Aby zrozumieć, dlaczego w mediach społecznościowych tak dużą popularnością cieszą się hashtagi zachęcające do rezygnacji z filtrów przeciwsłonecznych, warto przyjrzeć się skali tego zjawiska oraz mechanizmom sprzyjającym rozprzestrzenianiu dezinformacji. Jak wynika
 z badania opublikowanego przez zespół naukowców z University of Alberta w czasopiśmie PLOS Digital Health, algorytmy platform takich jak TikTok czy Instagram mogą sprzyjać większej widoczności treści wzbudzających kontrowersje. Analiza wykazała niepokojący trend: materiały wideo negujące zasadność stosowania filtrów UV lub określające je mianem „toksycznych” uzyskiwały średnio trzykrotnie więcej komentarzy i około 4,5 razy więcej udostępnień niż treści promujące świadomą ochronę przeciwsłoneczną. W efekcie zyskiwały większe zasięgi i zaangażowanie użytkowników niż rzetelne materiały edukacyjne przygotowane przez dermatologów i specjalistów zajmujących się chemią kosmetyczną.

Toksyczne filtry? Co naprawdę mówią badania?

Szerząca się dezinformacja często opiera się na niewłaściwej interpretacji faktów. Przeciwnicy filtrów przeciwsłonecznych najczęściej powołują się na badania laboratoryjne,
w których analizowano wpływ niektórych substancji, takich jak oksybenzon, na organizmy zwierząt. Pomijany jest jednak kluczowy aspekt tych eksperymentów – zastosowana dawka oraz sposób podania substancji. Zwierzętom podawano je doustnie lub wstrzykiwano
w ilościach nieporównywalnych z ekspozycją, jaka występuje podczas stosowania kosmetyków przeciwsłonecznych u ludzi. Jak wskazali naukowcy na łamach prestiżowego Journal of the American Academy of Dermatology (2017), aby oksybenzon zawarty w filtrach przeciwsłonecznych wywołał u człowieka efekty podobne do tych obserwowanych u szczurów, konieczne byłoby codzienne stosowanie kremu z filtrem na całe ciało przez około 277 lat! Przenoszenie wyników tego typu badań bezpośrednio na codzienne stosowanie kosmetyków fotoprotekcyjnych stanowi błąd metodologiczny.

Paradoks fotoprotekcji – dlaczego wyniki badań bywają mylące?

Wokół ochrony przeciwsłonecznej narosło jednak jeszcze jedno interesujące zjawisko, określane mianem „paradoksu filtrów przeciwsłonecznych” (ang. sunscreen paradox). Badania epidemiologiczne, m.in. opublikowane w czasopiśmie Cancer, wskazują, że w niektórych analizach osoby deklarujące regularne stosowanie wysokiej fotoprotekcji wykazywały wyższy odsetek zachorowań na czerniaka. Czy oznacza to, że filtry przeciwsłoneczne zwiększają ryzyko nowotworu? Wręcz przeciwnie.

Jednym z kluczowych wyjaśnień tego zjawiska są zachowania konsumentów oraz sposób korzystania z ochrony przeciwsłonecznej.

Osoby, które rano nałożyły krem z filtrem, mogą zyskiwać fałszywe poczucie całkowitej ochrony przed promieniowaniem UV. Traktują aplikację preparatu jako „przepustkę” do wielogodzinnej ekspozycji na pełnym słońcu, także w godzinach największego nasłonecznienia. Dodatkowo często nakładają zbyt małą ilość produktu i zapominają o jego reaplikacji. W efekcie rzeczywista ochrona jest niższa od deklarowanej, a całkowita dawka promieniowania UV, na którą narażona jest skóra, może być bardzo wysoka. Jest to szczególnie istotne w porównaniu z osobami, które nie stosują filtrów, ale jednocześnie prezentują inne zachowania ochronne – np. częściej szukają cienia, unikają długotrwałej ekspozycji
i ograniczają przebywanie na słońcu w godzinach szczytu.

Opisany powyżej paradoks nie potwierdza zatem szkodliwości filtrów przeciwsłonecznych, lecz wynika z różnic w ekspozycji na promieniowanie UV oraz zachowaniach związanych z ochroną przeciwsłoneczną.

Filtry „fizyczne” i „chemiczne” – dlaczego ten podział wymaga wyjaśnienia?

Współczesna chemia kosmetyczna i dermatologia coraz częściej zwracają uwagę, że tradycyjny podział filtrów na „fizyczne” i „chemiczne” jest pewnym uproszczeniem i nie oddaje w pełni rzeczywistych mechanizmów ich działania. Bardziej precyzyjna klasyfikacja opiera się na budowie chemicznej cząsteczek i wyróżnia filtry nieorganiczne oraz organiczne.

Prawidłowa klasyfikacja obejmuje:

  • filtry nieorganiczne (mineralne, potocznie określane jako fizyczne) – np. dwutlenek tytanu (TiO₂) oraz tlenek cynku (ZnO);
  • filtry organiczne (potocznie określane jako chemiczne) – m.in. Tinosorb S, Octocrylene czy Uvinul A Plus.

Przez lata powielano mit, że filtry fizyczne działają jak „lustro” odbijające promieniowanie UV, natomiast filtry chemiczne jak „gąbka” pochłaniająca energię promieniowania i zamieniajaca ją w ciepło. Tymczasem mechanizm działania obu grup jest znacznie bardziej złożony. Badania spektrofotometryczne wykazały, że filtry mineralne (nieorganiczne) odbijają i rozpraszają około 5–10% promieniowania słonecznego. Pozostała część energii jest przez nie pochłaniana i przekształcana w ciepło, podobnie jak w przypadku filtrów organicznych. Najważniejsza różnica między nimi wynika więc z budowy chemicznej cząsteczek, a nie z całkowicie odmiennego sposobu działania.

Wybór odpowiedniego produktu z SPF powinien uwzględniać potrzeby skóry oraz indywidualne preferencje dotyczące komfortu stosowania – konsystencji, wykończenia i łatwości aplikacji. To właśnie te czynniki często decydują o tym, czy klient będzie sięgał po filtr regularnie i stosował go zgodnie z zaleceniami. Najlepszy filtr to taki, który użytkownik będzie aplikował codziennie, w odpowiedniej ilości i z przyjemnością. Dlatego producenci coraz częściej sięgają po formuły hybrydowe, łączące filtry organiczne i mineralne w jednej emulsji, oraz rozwijają innowacyjne formy aplikacji, takie jak transparentne sztyfty, mgiełki, spraye czy pudry mineralne umożliwiające reaplikację ochrony również na makijaż.

Filtry nieorganiczne (fizyczne, mineralne) – dla kogo?

Filtry określane potocznie jako fizyczne, czyli filtry nieorganiczne (mineralne), są szczególnie rekomendowane w pielęgnacji skór wrażliwych, z zaburzoną barierą hydrolipidową, u dzieci oraz pacjentów po zabiegach medycyny estetycznej. Tlenek cynku, będący jednym z najczęściej stosowanych składników tej grupy, wykazuje dodatkowo właściwości łagodzące i przeciwzapalne.

Filtry mineralne przez lata kojarzono z efektem bielenia skóry oraz ciężką, tłustą konsystencją. Dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak mikronizacja czy otoczkowanie cząsteczek, ograniczono jednak te niedogodności. Współczesne preparaty z filtrami mineralnymi nie muszą już pozostawiać kredowego filmu na skórze – mogą mieć lekką strukturę i transparentne wykończenie.

Filtry chemiczne (organiczne) nowej generacji – rewolucja stabilności

Filtry określane potocznie jako chemiczne, czyli filtry organiczne, to zaawansowane cząsteczki stosowane w nowoczesnych recepturach kosmetycznych. Filtry nowej generacji charakteryzują się dużą masą cząsteczkową, bardzo wysoką fotostabilnością oraz możliwością zapewnienia szerokiego spektrum ochrony przed promieniowaniem UVA i UVB. Pozostają głównie na powierzchni skóry i nie wykazują istotnej penetracji przez naskórek.

Do popularnych składników tej grupy należą m.in. Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (Tinosorb S) oraz Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (Tinosorb M) – nowoczesne filtry zapewniające wysoką stabilność i szeroki zakres ochrony przeciwsłonecznej.

Krem z filtrem UV jako zaawansowana (codzienna!) pielęgnacja

Nowoczesne produkty z filtrami UV już dawno przestały być kojarzone wyłącznie z kremami i sprayami stosowanymi podczas wakacyjnego wypoczynku. Dziś stanowią zaawansowane, wielofunkcyjne preparaty pielęgnacyjne, które łączą wysoką fotoprotekcję z dodatkowymi właściwościami odpowiadającymi na konkretne potrzeby skóry. Współczesne laboratoria kosmetyczne tworzą formuły łączące ochronę przed promieniowaniem UV ze składnikami wspierającymi kondycję skóry.

Na rynku profesjonalnym wyraźnie widać cztery kluczowe kierunki tej technologicznej hybrydyzacji:

  • Rozświetlenie i funkcja bazy pod makijaż

Konsumenci coraz częściej poszukują produktów, które łączą wysoką ochronę UV (SPF 50+) z efektem optycznego wygładzenia kolorytu i zdrowego blasku skóry. Lekkie bazy rozświetlające nie tylko chronią przed promieniowaniem UV, ale dzięki kompleksom nawilżającym oraz pigmentom odbijającym światło stają się pielęgnacyjnym fundamentem codziennego makijażu.

  • Ochrona przeciwsłoneczna cer wrażliwych

W przypadku skór wrażliwych, reaktywnych oraz z zaburzoną barierą naskórkową często rekomendowane są produkty zawierające filtry mineralne (nieorganiczne). Aby ograniczyć ich potencjalnie wysuszające działanie i poprawić komfort aplikacji, nowoczesne formulacje łączą tlenek cynku i dwutlenek tytanu z emolientami, np. masłem shea, oraz składnikami antyoksydacyjnymi, takimi jak witamina E. Takie połączenie wspiera ochronę bariery skórnej i pomaga ograniczyć negatywne skutki stresu oksydacyjnego.

  • Produkty o działaniu matującym

Odpowiedzią na potrzeby skór tłustych i mieszanych są lekkie emulsje, które zapewniają wysoką ochronę przeciwsłoneczną bez uczucia obciążenia. W takich formulacjach, poza składnikami regulującymi nadmierne świecenie się skóry, np. krzemionką, można znaleźć również substancje wspierające jej kondycję, takie jak kwas hialuronowy czy kwas linolowy – ważny składnik lipidów odpowiadających za prawidłową funkcję bariery naskórkowej.

  • Wsparcie terapii niwelujących przebarwienia

Nowoczesne produkty fotoprotekcyjne przeznaczone dla skór z tendencją do hiperpigmentacji nie tylko chronią przed promieniowaniem UV, ale często zawierają również składniki wspierające terapię przebarwień. Należą do nich m.in. heksylorezorcynol, ekstrakt z korzenia lukrecji czy ekstrakt z korzenia morwy białej. Ich działanie ukierunkowane na szlaki melanogenezy pomaga ograniczać powstawanie nowych zmian pigmentacyjnych i wspierać wyrównanie kolorytu skóry.

Jak wybrać idealny produkt z filtrami UV?

Wybór właściwego produktu fotoprotekcyjnego nie musi być skomplikowany. Kluczowe jest jednak świadome dopasowanie go do potrzeb skóry oraz stylu życia klienta. Oto cztery najważniejsze zasady, które warto przekazywać podczas edukacji dotyczącej ochrony przeciwsłonecznej:

  1. Filtry są bezpieczne

Obawy dotyczące bezpieczeństwa filtrów przeciwsłonecznych często wynikają
z niepotwierdzonych naukowo informacji pojawiających się w mediach społecznościowych oraz błędnej interpretacji pojedynczych badań. Warto przypominać klientom, że jednym
z najlepiej udokumentowanych czynników przyspieszających fotostarzenie
i zwiększających ryzyko nowotworów skóry jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV, a nie prawidłowo stosowane preparaty fotoprotekcyjne.

  1. Koniec z podziałem na „lepsze i gorsze” filtry

Zarówno filtry mineralne, jak i organiczne (chemiczne) nowej generacji mogą zapewniać skuteczną ochronę przeciwsłoneczną. Współczesne filtry mineralne charakteryzują się znacznie lepszą estetyką aplikacji niż starsze formulacje, natomiast nowoczesne filtry organiczne cechują się wysoką fotostabilnością i dobrą tolerancją skóry. Kluczowe znaczenie ma nie rodzaj filtra sam w sobie, ale odpowiednio zaprojektowana formulacja
i właściwy dobór produktu.

  1. Dobieraj fotoprotekcję do potrzeb skóry

Produkt z SPF powinien być traktowany jako element świadomej pielęgnacji, a nie wyłącznie ochrona przed promieniowaniem UV. Przy wyborze warto zwracać uwagę na dodatkowe składniki aktywne odpowiadające na potrzeby konkretnej skóry – np. substancje wspierające barierę naskórkową w przypadku cer wrażliwych, składniki regulujące wydzielanie sebum przy skórach tłustych czy komponenty wspierające terapię przebarwień. Współczesny krem z filtrami SPF nie tylko chroni przed słońcem, ale działa jak zaawansowany kosmetyk idealnie dopasowany do potrzeb skóry.

  1. Liczy się ilość i regularność aplikacji

Nawet najlepszy produkt SPF nie zapewni deklarowanego poziomu ochrony, jeśli zostanie zastosowany w niewystarczającej ilości. Równie ważna jest regularność stosowania oraz reaplikacja w sytuacjach zwiększonej ekspozycji na słońce, np. podczas długiego przebywania na zewnątrz. Fotoprotekcja powinna być elementem codziennej pielęgnacji przez cały rok, a nie wyłącznie podczas wakacyjnego wypoczynku.

Najlepszy produkt przeciwsłoneczny to taki, który odpowiada na potrzeby skóry klienta i jest przez niego chętnie oraz regularnie stosowany. Komfort aplikacji, przyjemna konsystencja i dopasowanie do codziennych nawyków mają kluczowe znaczenie – skuteczna ochrona zaczyna się bowiem od systematyczności.

Magdalena Bielska-Jarząbek

Magdalena Bielska-Jarząbek – kosmetolog i dietetyk, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Wyższej Szkoły Inżynierii i Zdrowia w Warszawie. Specjalizuje się w holistycznym podejściu do pielęgnacji. Łącząc wiedzę z zakresu kosmetologii i dietetyki pomaga w osiągnięciu zdrowej i pięknej skóry. Szkoleniowiec marki Purles, prowadzi warsztaty i webinary z zakresu nowoczesnej kosmetologii w Akademii Purlés.