Koszyk

SOS dla skóry

| Autor: Dagmara Nowak-Barańska

Spis treści:

Okres wiosenno-letni jest dla naszej skóry szczególnie trudny. Oprócz emitowanego przez ekrany smartfonów światła niebieskiego, na które jesteśmy narażeni przez cały rok, dochodzi do tego intensywne promieniowanie UVA i UVB. Nadchodzące miesiące to czas najintensywniejszego nasłonecznienia, dlatego właśnie teraz – bardziej niż kiedykolwiek – skóra potrzebuje odpowiedniej ochrony. Jak o nią zadbać? – radzi założycielka i kosmetolog krakowskiej kliniki medycyny estetycznej i kosmetologii Beauty Lounge Daga Nowak.

Ochrona przed promieniowaniem powinna iść z parze z odpowiednim nawilżaniem i nawadnianiem. Dlatego kluczem w pielęgnacji wiosenno-letniej są zabiegi mocno stymulujące i nawilżające skórę oraz regenerujące płaszcz hydrolipidowy, by zapobiegać transepidermalnej ucieczce wody. Jednocześnie trzeba jednak pamiętać, że ostre słońce uniemożliwia proces regeneracji po zabiegach najbardziej inwazyjnych. Zatem na jakie zabiegi warto się teraz zdecydować?

TOP 3 dotleniania i nawilżania – szklanka wody dla Twojej skóry

Dagmara Nowak-Barańska wymienia trzy podstawowe nieinwazyjne zabiegi, które nie tylko zastymulują skórę, lecz również zapewnią jej efektywne nawilżenie i ochronę. Pierwszym z nich jest infuzja tlenowa – nazywana często zabiegiem gwiazd, bo natychmiastowo poprawia wygląd skóry przed tzw. „wielkim wyjściem”. – Zabieg ten bardzo mocno dotlenia skórę, a przy tym jest niezwykle przyjemny, lekki i orzeźwiający – tłumaczy kosmetolog. – Polega na tym, że poprzez hiperbaryczny tlen pod wysokim ciśnieniem w głąb skóry wtłaczane są substancje aktywne takie jak witamina C, kwas hialuronowy czy ceramidy. Jest to zabieg zapewniający tzw. efekt glow skin, polegający na rozjaśnieniu i mocnym nawodnieniu skóry, co jest obecnie bardzo pożądane przez większość kobiet. Zabieg nie wyklucza z aktywności zawodowej, jest tzw. zabiegiem ,,bankietowym” czy ,,lunchowym”, bardzo chętnie wybieranym również przez mężczyzn.

Kolejnym zabiegiem, na który w okresie letnim należy zwrócić uwagę, jest mezoterapia igłowa, czy też jej unowocześniona odmiana w postaci mezoterapii próżniowej. – Ta forma znanego od wielu lat zabiegu mocno ogranicza wszelkie dolegliwości bólowe i nie wyklucza z codziennego życia, a rekonwalescencja zachodzi już w przeciągu kilku godzin od zabiegu. Po jego wykonaniu możliwy jest więc szybki powrót do aktywności na świeżym powietrzu i do codziennych zajęć – mówi kosmetolog. Podczas mezoterapii do skóry właściwej dostarczane są substancje takie jak kwas hialuronowy, aminokwasy i witaminy, a więc wszystko to, co mocno odżywia i nawilża, a także zapewnia wspomniany pożądany efekt glow & healthy skin.

Jako ostatnie warto wymienić zabiegi pielęgnacyjne z wykorzystaniem kapsułkowanego tlenu i masek w płatach. Na rynku dostępne są produkty różnych firm, a wszystkie mają na celu intensywne dotlenienie skóry i zabezpieczenie płaszcza hydrolipidowego przed ucieczką wody z naskórka (transepidermalną utratą wody) – co jest możliwe dzięki aplikacji maski okluzyjnej z różnego typu składnikami aktywnymi na twarz.

prenumerata

UVA, UVB i światło niebieskie

Żaden z opisanych wcześniej zabiegów nie przyniesie jednak pożądanych efektów, jeśli nie zadbamy o odpowiednią fotoprotekcję. Poza oczywistym promieniowaniem UVA i UVB nie można zapominać również o świetle niebieskim, emitowanym przez ekrany smartfonów, tabletów czy laptopów. – Nie wszyscy wiedzą, że ono również jest dla naszej skóry bardzo niebezpieczne – mówi Dagmara Nowak-Barańska. – Dobrym przykładem obrazującym działanie tego światła może być choćby przypadłość określana mianem „tech neck”. Sformułowanie to odnosi się do szyi osób zbyt dużo korzystających z urządzeń elektronicznych, np. w pracy. Nieustanne pochylenie odcinka szyjnego, przy jednoczesnym niestosowaniu fotoprotekcji, sprzyja powstawaniu zmarszczek na szyi, ale i przebarwień linijnych, wynikających z naturalnych zagięć będących efektem skierowania szyi w kierunku ekranów urządzeń elektronicznych.

Stosowany na co dzień filtr miejski to ochrona minimum na poziomie SPF 30, jednak zdaniem specjalistów, każda osoba dbająca o wygląd swojej skóry i chcąca chronić ją przed skutkami fotouszkodzeń powinna aplikować SPF o wartości 50. – Osobiście jestem zwolenniczką filtrów chemiczno-fizycznych, a więc takich, które oddziałują zarówno na naskórku, jak i wewnątrz niego, pochłaniając i odbijając promieniowanie. Filtr taki powinien zapewniać również ochronę blue shield, a więc przed światłem niebieskim – wyjaśnia kosmetolog.

W okresie wakacyjnym, podczas korzystania z kąpieli wodnych, wykorzystywany filtr musi mieć właściwości wodoodporne. Niezwykle ważnym aspektem jest też reaplikacja – żaden filtr nie działa bowiem dłużej niż 2,5 godziny. Okres reaplikacji nie powinien być więc rzadszy niż 2 godziny.

Oparzenia i podrażnienia

Jeśli już dojdzie do oparzeń i podrażnień, w pierwszej kolejności trzeba zastosować środki łagodzące, najlepiej w postaci produktów z pantenolem czy aloesem. Pożądane są też pianki ze srebrem koloidalnym oraz produkty lipidowe odbudowujące płaszcz hydrolipidowy.

W okresie wiosenno-letnim warto wybierać produkty z kwasem poliglutaminowym, stanowiącym bardzo dużą konkurencję dla popularnego kwasu hialuronowego. – Jest on nawet do dziesięciu razy skuteczniejszy niż kwas hialuronowy. Po dostarczeniu go skórze, wiąże dużo więcej wody, niż sam waży! Dlatego świetnie sprawdza się właśnie w pielęgnacji cery w okresie letnim, kiedy jest duże przesuszenie i ekspozycja – nie tylko na promieniowanie UV, ale również na czynniki takie jak słona woda czy wiatr. Jednocześnie pamiętajmy, że stosując każdy humektant, czy to w postaci kwasu hialuronowego czy kwasu poliglutaminowego, należy zastosować na niego okluzję, a więc produkt lipidowy bądź ceramidowy – celem zapobiegnięcia ucieczce wilgoci z naskórka – podsumowuje kosmetolog.

Wiosną i latem dbajmy o skórę w sposób mądry, nawilżając ją i chroniąc. Tylko wtedy cera będzie prezentowała się pięknie i zdrowo, a my będziemy mogli cieszyć się efektem „glow”.

Dagmara Nowak-Barańska

Kosmetolog, podolog, założycielka Beauty Lounge – miejsca  oferującego zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, kosmetologii i podologii. Ukończyła studia magisterskie na kierunku kosmetologicznym Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz studia podyplomowe w Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji Zdrowia z zakresu podologii.  Od dziesięciu lat aktywnie pracuje w branży beauty.

Markę Beauty Lounge założyła w 2020 roku, po latach pracy w gabinetach i klinikach estetycznych. Na co dzień tworzy autorskie procedury zabiegowe, które włącza w terapie swoich klientów, jak i przekazuje je innym kosmetologom podczas szkoleń.