W większości salonów stylizacji paznokci stosunek mężczyzn do kobiet wśród klientów wynosi 20 do 80 procent. Tymczasem mężczyźni stanowią całkiem interesującą grupę docelową z biznesowego punktu widzenia. To nie przypadek, że w niektórych dużych miastach działają już wyspecjalizowane studia stylizacji paznokci dla panów. A jeśli styliści paznokci oferują pedikiur/manikiur w męskich salonach fryzjerskich, klienci chętnie korzystają z tych usług. „Aby jednak do uniwersalnego studia przyciągnąć JEGO, należy uwzględnić kilka kwestii”, zdradza stylistka paznokci Ernesta Dolinskii.
Wizyta w salonie kosmetycznym czy w salonie stylizacji paznokci w Niemczech i w innych krajach Europy wciąż jeszcze nie jest tradycyjnie postrzegana jako zachowanie „typowo męskie”. Wyspecjalizowane salony kosmetyczne dla mężczyzn działające w dużych miastach potwierdzają jednak, że jest możliwe przekonanie tej grupy klientów, iż warto odwiedzać takie miejsca. Dużą rolę odgrywa przy tym atmosfera. W salonach tylko dla mężczyzn panuje zwykle wyraźnie klubowy klimat. W takim otoczeniu panowie czują się lepiej i nie obawiają się utraty „godności”.
Neutralna atmosfera
„Gdyby nasza branża była gotowa zaoferować swoje usługi jako rzecz naturalną także męskiej klienteli – za czym powinny pójść odpowiedni styl i neutralność wystroju pomieszczeń – panowie zauważyliby, że na wizycie w salonie kosmetycznym mogą skorzystać, budując wizerunek zadbanego mężczyzny. Choć ociekające różem studio stylizacji paznokci naturalnie będą omijać szerokim łukiem”, mówi Ernesta Dolinskii. Neutralna atmosfera salonu, która nie odstraszy mężczyzn, jest więc pierwszym krokiem do pozyskania tej grupy docelowej jako nowych klientów. Większość mężczyzn nie dojrzała jednak jeszcze do tego, aby bez wyraźnej zachęty poddać się zabiegom w studiu stylizacji paznokci. Z jednej strony dlatego, że to wciąż uchodzi za zbyt kobiece. Z drugiej – niektórzy mężczyźni nie wierzą w to, że w „salonie piękności” mogą się spodziewać usług takiej jakości, za jaką są gotowi więcej zapłacić. Część mężczyzn w dodatku jest ciągle przekonana o tym, że salon piękności to kobiece terytorium. Przyczyn tego stanu rzeczy można upatrywać w reklamie. Na niemal wszystkich szyldach, banerach, plakatach widnieją piękne, zadbane dziewczyny z burzą włosów, perfekcyjnym makijażem i nieskazitelnym manikiurem. Jest zrozumiałe, że mężczyzna nie chciałby być widziany w momencie, gdy przestępuje próg takiego salonu. To samo dotyczy nazw, w których kluczowymi słowami są „piękność”, „beauty”, „oaza” itd.
Ważna rola reklamy
Aby pozyskać mężczyzn jako nowych klientów, musisz więc zacząć od odpowiedniej kampanii reklamowej. Miej przy tym na uwadze, że tekst będzie czytał mężczyzna. W dodatku w reklamie lub na zdjęciu musi być widać, że twoje studio nie jest przestrzenią tylko dla kobiet. Stwórz specjalny cennik dla mężczyzn. W witrynie umieść męskie kosmetyki, a na stoliku z prasą rozłóż nie tylko kobiece czasopisma. Zachęcaj do wizyty, proponując specjalne „dni dla mężczyzn”. W ten sposób sprawisz, że klienci będą się dobrze czuli. „A jeśli on się przekona, że znalazł się w komfortowym otoczeniu, w którym może się zrelaksować i w którym świadczy się usługi na profesjonalnym poziomie, nie będzie się już bał przychodzić do twojego studia”, Ernesta Dolinskii wie o tym z własnego doświadczenia.
Odpowiedni zabieg
Gdy już mężczyzna trafi do salonu kosmetycznego – nie ma znaczenia, czy za sprawą twojej reklamy, czy przysłany przez żonę lub partnerkę – najważniejszą sprawą jest, żeby go nie zrazić. Ponieważ studio stylizacji paznokci zwykle jest dla niego nieznanym terenem, musi być po nim oprowadzany ostrożnie, z wyczuciem i profesjonalizmem.Oto pięć istotnych wskazówek:
1. Mężczyźni są często bardzo zajętymi ludźmi. Z tego powodu przywiązują dużą wagę do punktualności. Pilnuj więc, żeby nie dochodziło do żadnych opóźnień. Prosto, jasno i szybko – w odniesieniu do mężczyzn to najlepsza taktyka.
2. Mężczyźni nie są wcale mniej wymagający od kobiet. Oczekują od stylistki paznokci usług wysokiej jakości i zadbanego wyglądu. Czystość i porządek w miejscu pracy, sterylne narzędzia, wygodne krzesło i poczęstunek w postaci kawy albo herbaty powinny być oczywistym standardem.
3. Mężczyźni potrzebują natychmiastowego efektu. Jeśli nie dostrzegą go po drugiej czy trzeciej wizycie, nie przyjdą nigdy więcej.
4. Mężczyźni często są bardziej wrażliwi na ból od kobiet. Nie można więc stosować do nich powiedzenia „żeby być pięknym, trzeba pocierpieć”. Panowie preferują przyjemne zabiegi (np. masaże). Praca frezarką w tym wypadku nie jest zalecana. Ostre przedmioty (np. tacę, na której znajdują się cążki, frezy i ostre narzędzia) należy usunąć z pola widzenia klienta albo przykryć ręcznikiem. Tradycyjny europejski manikiur (bez użycia nożyczek do skórek) jest idealny na pierwszą wizytę. Nowoczesny manikiur (frezarkowy lub kombinowany) zaleca się dopiero na drugiej, a nawet trzeciej wizycie. Najpierw należy zbudować zaufanie między klientem a stylistką paznokci.
5. Wielu mężczyzn jest kapryśnych i ambitnych. Ci panowie oczekują uwagi, uwielbiają komplementy, a często wręcz pochlebstwa. Zdarzają się jednak także zupełnie obojętni klienci. Przychodzą punktualnie na wizytę, w milczeniu zostają obsłużeni i natychmiast wychodzą.
Podsumowanie
Mimo wysiłku, jaki trzeba włożyć w to, żeby pozyskać mężczyzn jako klientów, ci bywalcy studia mają dużą zaletę: stałość. Gdy mężczyźni przyzwyczają się do salonu stylizacji paznokci, potrafią przychodzić do niego latami. „Mimo że istnieje też zupełnie inny rodzaj klientów: ci wybierają salon nie z przyzwyczajenia, lecz żeby zaoszczędzić czas i pieniądze”, mówi Ernesta Dolonskii. Jest jednak przekonana, że „mężczyźni w klasie ekonomicznej są bardzo wiernymi klientami, a w klasie biznes są lojalni, wręcz solidarni”.