Z tego artykułu dowiesz się:
- które składniki, zawarte w mleku, pogarszają stan Twojej skóry,
- o produktach niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu
- po jakie alternatywy sięgać, jeśli zamierzasz wyeliminować nabiał z diety.
Mleko to jeden ze składników diety, które mogą budzić wątpliwości w kontekście jego wpływu na kondycję skóry. Na ten temat łatwo znaleźć publikacje, które jednoznacznie wskazują na zależność pomiędzy spożyciem mleka a rozwojem trądziku. Jednak jest też wiele prac naukowych, które zwracają uwagę na to, że nie możemy rozpatrywać mleka jako jednego, jednorodnego produktu, powinniśmy natomiast badać wpływ poszczególnych jego składników, a także sposobu ich przetwarzania i przechowywania, jako czynniki ryzyka chorób skóry.
Zacznijmy od białka…
Wśród dominujących w mleku protein znajdziemy kazeinę. Stanowi ona ok. 80 proc. białek w jego składzie – pozostałe 20 proc. to tzw. białka serwatkowe. Zarówno kazeina, jak i białka serwatkowe przyczyniają się do zwiększonego wydzielania insuliny po posiłku. Powodują także podwyższenie ilości IGF-1 w osoczu. Podobnie wyższe stężenia insuliny, jak i IGF-1, mogą przyczyniać się do rozwoju trądziku oraz zaostrzenia stanu już występujących zmian na skórze. Oba te czynniki odgrywają jedną z najważniejszych ról w mechanizmie występowania wspomnianych dermatoz, ponieważ skutkują zwiększonym wydzielaniem łoju.
Białka serwatkowe zawierają leucynę, która może zaostrzać trądzik poprzez wpływ na proliferację naskórka, nasilenie wydzielania androgenów i lipogenezę w obrębie gruczołu łojowego. Białka serwatkowe zawierają najwięcej leucyny (14 proc.) ze wszystkich jej źródeł odzwierzęcych (przykładowo wołowina zawiera 8 proc.).
Warto wspomnieć tutaj o odżywkach białkowych, które są bardzo częstym „winowajcą”. Dużo osób eliminuje z diety nabiał z uwagi na zły stan swojej skóry, jednocześnie zapominając o odżywkach, w których dominują białka serwatkowe. Odżywki białkowe, a w szczególności tzw. izolaty białkowe, mają wyższy indeks glikemiczny niż krowie mleko. Jest to spowodowane sposobem ich uzyskiwania – odtłuszczaniem, a następnie koncentrowaniem poszczególnych aminokwasów.
Niektóre badania wskazują, że mleko odtłuszczone ma silniejszy wpływ na występowanie zmian trądzikowych niż mleko pełnotłuste. Dzieje się tak dlatego, że w toku procesu odtłuszczania mleka producenci często dodają do napoju białkaserwatkowe – np. alfa-laktoalbuminę – które, jak już wiemy, stanowią istotny czynnik stymulujący rozwój trądziku.
Czy eliminacja wszystkich produktów nabiałowych ma sens?
Nie do końca! Istotnym czynnikiem w leczeniu wielu chorób skóry jest odpowiednia probiotykoterapia. Mikrobiota (bakterie znajdujące się w naszych jelitach) pełni ogromną rolę w redukowaniu stanów zapalnych w organizmie. Produkty takie jak kefir, jogurt bądź maślanka zawierają bakterie z rodzaju Lactobacillus, które zmniejszają produkcję łoju i stan zapalny skóry. Przetwory te są bogate także w laktoferynę. Ta z kolei, oprócz jednoczesnego udziału w zmniejszeniu stanu zapalnego, dodatkowo utrudnia namnażanie i bytowanie Cutibacterium acnes poprzez uszkodzenie ich błon komórkowych – a tym samym doprowadzenie do śmierci ich komórek. To właśnie bakterie Cutibacterium acnes wymienia się często jako ważny czynnik sprzyjający powstawaniu trądziku.
Innym produktem, którego eliminacja nie ma wielkiego sensu, jest żółty ser. Ma on niski indeks glikemiczny, a badania nie potwierdzają zależności pomiędzy jego spożyciem a występowaniem zmian trądzikowych.
Produkty bez laktozy
Osoby z problemami skórnymi, które rozważają eliminację nabiału ze swojej diety, często decydują się na wykluczenie z niej samej laktozy. Niestety, to rozwiązanie nic nie zmieni. Laktoza jako cukier mleczny nie ma właściwości, które wpływałyby na powstawanie zmian trądzikowych. Najsilniejszym składnikiem mleka, który oddziałuje na kondycję skóry, są jego białka – zwłaszcza białka serwatkowe.
Wykluczenie nabiału z diety
Eliminacja nabiału z diety wiąże się ze znacznym ograniczeniem spożycia wapnia, dlatego należy pamiętać o wyborze dobrych zamienników tego ostatniego. Warto sięgać po produkty roślinne, które są wzbogacane w ten składnik mineralny na etapie produkcji. Coraz częściej producenci dodają do napojów roślinnych także witaminy B12 oraz D, dzięki czemu osoby eliminujące mleko z diety mają zdrowszą alternatywę. Ze względu na zawartość białka najkorzystniejszym odpowiednikiem mleka krowiego jest sojowe. Wybierając jogurty czy wegańskie sery, warto przyjrzeć się składom – niestety występuje w nich dużo zamienników, które zawierają ogromną ilość nasyconych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza wszystkie produkty na bazie mleka kokosowego), a także cukru. W diecie bez nabiału odpowiednim źródłem wapnia może stać się woda wysokozmineralizowana – dwa litry takiej wody mogą pokryć aż ok. 80 proc. dziennego zapotrzebowania na wapń.
Dawka czyni truciznę
Czy każda ilość produktów nabiałowych ma wpływ na kondycję skóry? Tu musi paść jedna z ulubionych odpowiedzi wielu osób: to zależy. Bardzo często to cecha mocno indywidualna i samoobserwacja może okazać się najlepszą drogą. Badania nie wskazują jasno, jaka jest minimalna ilość spożytego nabiału, od której negatywny wpływ na skórę zaczyna być zauważalny. Może się okazać, że czyjaś skóra dobrze znosi małe ilości albo źle reaguje jedynie na wybrane produkty nabiałowe. Należy mieć na uwadze także indeks glikemiczny poszczególnych produktów. Jeśli konsumujemy produkty nabiałowe bogate w cukry proste (takie jak lody, jogurty owocowe czy waniliowe serki homogenizowane), jest duże prawdopodobieństwo, że to nie sam nabiał ma negatywny wpływ na kondycję skóry, ale przede wszystkim zwiększona ilość insuliny i IGF-1 po ich spożyciu.
CZYTAJ TAKŻE POZOSTAŁE ARTYKUŁY Z TEJ SERII
Insulina a kondycja skóry
Antyoksydanty – źródło młodej skóry
Graj w kolory – czyli o witaminach i składnikach mineralnych niezbędnych dla zdrowej skóry
Mikrobiota jelit a kondycja skóry
Kwasy tłuszczowe i ich wpływ na kondycję skóry
Czy picie wody poprawia wygląd skóry?
Chrupnij marchewkę dla zdrowej skóryCzy picie wody poprawia wygląd skóry?
Kurkuma, cynamon, czarnuszka – przeciwzapalne trio
Pastelowy koktajl dla skóry





