Z tego artykułu dowiesz się:
- co to jest slow aging,
- na czym polega ochrona skóry przed starzeniem się,
- o roli senolityków w slow aging.
Termin anti-aging pojawił się dotychczas w świecie kosmetologii, trychologii, a także w tak zwanym mainstreamie. Czy możemy zatrzymać proces starzenia się? Wszyscy wiemy, że to niemożliwe. Jednak i owszem, możemy spowolnić starzenie się – również w przypadku skóry i włosów.
Nowy, aktualny nurt pro aging czy też slow aging, a także koncepcja longevity, stanowią odpowiedź na dawne anti-aging. To przeciwieństwo tzw. walki ze starzeniem się, która koncentruje się na zdrowej skórze i dobrej kondycji. Filozofia slow aging (lub pro aging) nie stawia na uniwersalne wzorce zabiegów przeciwstarzeniowych. To interdyscyplinarne podejście do piękna, obejmujące dbałość o zdrową dietę, aktywność fizyczną, pielęgnację skóry i włosów dobraną do naszych indywidualnych potrzeb, jak również zwrócenie uwagi na dobrostan psychiczny.
Na proces starzenia składa się wiele czynników biologicznych, o których wspominałam podczas ostatniego Kongresu BEAUTY FORUM. To elementy, na które należy zwrócić uwagę, planując działania w nurcie slow aging – zarówno na poziomie gabinetu kosmetologicznego, jak i chcąc wprowadzić zdrowe zmiany w codzienne życie.
Jak chronić skórę przed starzeniem się?
Niezależnie o tego, czy mówimy o aspektach profesjonalnych, czy codziennej aktywności, należy skoncentrować się na prewencji. Kluczem do zdrowego starzenia się skóry (i nie tylko skóry) jest utrzymywanie jej w dobrej kondycji. Trzeba jednak także podkreślić znaczenie odpowiedniej ochrony antyoksydacyjnej i równowagi naszego organizmu – dlatego też, z punktu widzenia profesjonalisty, zabiegi czy pakiety zabiegowe w nurcie slow aging bez uwzględnienia interwencji dietetycznej są niekompletne. Współpraca z ekspertami z zakresu różnych specjalności może prowadzić do uzyskania efektów, które zauważalnie obniżają wiek biologiczny. Warto również położyć nacisk na prawidłowo zbilansowaną dietę, łagodzenie skutków przewlekłego stresu (i zarazem zbyt wysokiego poziomu kortyzolu) czy regulację snu. To czynniki, które bezpośrednio wpływają na kondycję skóry. Dlaczego więc nie nawiązać współpracy z odpowiednimi specjalistami? Tylko interdyscyplinarne podejście do procesu starzenia gwarantuje sukces.
W odniesieniu do aspektów pielęgnacyjnych nie możemy zapominać o odpowiedzi na procesy biologiczne, które zachodzą w naszej skórze. Jak już wspomniałam, przede wszystkim skupiamy się na prewencji: ochronie przed szkodliwymi czynnikami zewnątrzpochodnymi – promieniowaniem ultrafioletowym, światłem niebieskim HEV czy zanieczyszczeniami środowiskowymi (takimi jak np. smog).
Pielęgnacja powinna w głównej mierze opierać się na związkach antyoksydacyjnych: witaminie C i jej pochodnych, astaksantynie, ekstrakcie z zielonej herbaty, ekstraktach z roślinnych komórek macierzystych czy ektoinie – którą opisywałam już na początku tego roku, jako topowy składnik aktywny 2024 r.
Znaczenie senolityków w praktyce slow aging
Do głównego nurtu pielęgnacji slow aging & longevity dołączyła jednak także zupełnie inna grupa substancji, która dotychczas znana była naukom medycznych (analogicznie jak w przypadku egzosomów w ubiegłym roku). Oczywiście mowa o senolitykach, które od miesięcy przedstawiane są jako składniki przeciwstarzeniowe. To grupa związków, którą omawiałam również na początku ubiegłego roku przy okazji trendu biotech beauty – do którego zalicza się także zastosowanie wspomnianych egzosomów czy ekstraktów z roślinnych komórek macierzystych. Ich mechanizm działania zasadniczo ukierunkowany jest na komórki starzejące się (gromadzące się komórki senescencyjne) i ich eliminację (w przypadku senolityków) czy ograniczenie procesu senescencji (w przypadku senostatyków).
Co ciekawe, wiele związków pochodzenia naturalnego może wykazywać działanie zarówno antyoksydacyjne, jak i senolityczne lub senostatyczne w zależności od dawki. Wielkości tych dawek opisałam na łamach książki „Kosmetologia i Trychologia Gerontologiczna. Ujęcie Holistyczne” (Musiał C., PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2024). Wśród wspomnianych związków wyróżnia się ekstrakt z zielonej herbaty – ze szczególnym uwzględnieniem katechin, w tym głównie galusanu epigallokatechiny – a także resweratrol, fisetyna czy kwercetyna. Każdy z wymienionych związków wykazuje również działanie przeciwutleniające i już od lat znajduje szerokie zastosowanie w kosmetologii i trychologii.
Mikrobiota skóry
Proces starzenia się to także zmiany na poziomie mikrobioty – zarówno skóry, skóry głowy, jak i jelitowej – przede wszystkim z uwagi na oś jelitowo-mózgowo-skórną. Z kosmetologicznego i trychologicznego punktu widzenia należy podejmować interwencje wspierające homeostazę mikrobioty skóry – jest ona zmienna, również w miarę postępowania procesu starzenia. Z drugiej strony, nieodzowny element slow aging to także działanie wspierające mikrobiotę jelitową w aspekcie dietetycznym. Rola medycznej terapii żywieniowej jest nieoceniona w kosmetologii, trychologii czy zabiegach estetycznych.
Jak już wspominałam na łamach poprzedniego wydania magazynu BEAUTY FORUM, głównym mottem nurtu pro aging jest „Lepiej zapobiegać niż leczyć”. Dotyczy to także odpowiedniej suplementacji, dostosowanej do potrzeb organizmu. Dlatego też często brakującym elementem układanki jest tak zwana pielęgnacja „od zewnątrz i od wewnątrz”.

Jak wskazują badania naukowe, opublikowane między innymi na łamach „Oxidative Medicine and Cellular Longevity”, zróżnicowana dieta, bogata w związki przeciwutleniające, wspiera długowieczność. Prawidłowo zbilansowana dieta dobrana przez specjalistę wraz z suplementacją uzupełniającą to klucz do zdrowego starzenia się, a monitorowanie ewentualnych niedoborów powinno stanowić podstawę wszelkich interwencji suplementacyjnych. Niestety, nie dysponujemy „receptą na długowieczność”. Suplementowane związki powinny zostać dostosowane indywidualnie do naszych potrzeb, jednak złotym standardem są: kwasy tłuszczowe omega (w tym EPA, DHA, GLA), witamina D, kurkumina, dobrej jakości kolagen rybi, a także substancje fermentowane, probiotyki i prebiotyki (w zależności od potrzeb).
Slow aging to pozytywny nurt zdrowego starzenia się. To odpowiedź na nasze indywidualne potrzeby. Dlatego też konstruując kosmetologiczne i trychologiczne zabiegi przeznaczone dla starzejącej się skóry, poszerzmy horyzonty o odpowiednią współpracę z innymi specjalistami – lekarzami różnych specjalizacji, dietetykami, dietetykami klinicznymi, psychologami, a także trenerami aktywności fizycznej.