Koszyk
Lepiej zapobiegać...

Lepiej zapobiegać…

| Autor: Monika Szatkowska

Z tego artykułu dowiesz się:

•  Jak minimalizować ryzyko powstania przebarwień?

•  Jakie znaczenie w profilaktyce ma fotoprotekcja?

•  Czym różnią się poszczególny filtry i na co zwrócić uwagę przy ich wyborze?

•  Co oprócz ochrony UV możesz rekomendować klientom, by zapobiec zaburzeniom melanogenezy?

 

Spis treści

Okiem kosmetologa o profilaktyce – Najważniejszym elementem profilaktyki przebarwień jest FOTOPROTEKCJA. Aby była skuteczna, powinna być stosowana codziennie, przez cały rok. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę i w jakim kierunku edukować klientów w zakresie działań niwelujących ryzyko hiperpigmentacji? O tym pisze dla Was Monika Szatkowska.

Rekomendując krem z filtrem należy przeanalizować jego skład. Wybierajmy filtry fotostabilne, które nie ulegają rozkładowi pod wpływem słońca lub składników receptury. Przykładowo Parsol (INCI: Butyl Methoxydibenzoylmethane lub Avobenzone) musi być stabilizowany innymi filtrami, nie chroni, gdy mieszamy go z kosmetykami kolorowymi zawierającymi substancje barwiące, np. talk, mikę. Filtry fizyczne, szczególnie rekomendowane dla skóry dzieci i niemowląt, mechanicznie odbijają promieniowanie słoneczne – zaliczamy do nich m.in. tlenek cynku, tlenek żelaza, tlenek tytanu. Część z nich pozostawia na skórze białą warstwę, dlatego w produkcji kosmetyków dąży się do mikronizowania filtrów słonecznych, a nawet stosuje się nanocząsteczki. Za najbardziej skuteczne i wszechstronne uznaje się produkty zawierające optymalnie skomponowane składy na bazie filtrów chemicznych i fizycznych.

Fotoprotekcyjne know-how

Aplikacja fotoprotektora powinna odbywać się na ok. 30 minut przed ekspozycją na promienie UV. Po nałożeniu kremu z filtrem należy odczekać 15 minut, a następnie zaaplikować kosmetyki kolorowe. U osób z tendencją do przebarwień co ok. 2–3 godziny należy ponawiać aplikację. Można to zrobić za pomocą preparatu o lekkiej konsystencji oraz gąbeczki typu beauty blender. Przy skórze suchej dobrym pomysłem są kosmetyki z wysokim SPF w mgiełce lub formule suchego olejku, przy tłustej – w pudrze sypkim lub beztłuszczowym fluidzie. Krem z filtrem, aby chronił nas w wystarczającym stopniu, powinien mieć SPF ok. 30 – chroni on przed promieniowaniem w 97 proc., tymczasem SPF 50 – w 98 proc.

Naturalna bariera skóry

Profilaktyka przebarwień to również troska o odpowiednią grubość warstwy rogowej naskórka. Stanowi ona pierwszą tarczę obronną przed czynnikami zewnętrznymi. Zabiegi inwazyjne, silnie złuszczające i wybielające rekomendujmy zatem w okresie jesienno-zimowym. Zadbajmy o prawidłowo funkcjonujący płaszcz wodno-lipidowy. Warto wzmocnić go terapią opartą na emolientach (skwalen, NNKT, cholesterol) i substancjach nawilżających (składniki NMF-u, mocznik, gliceryna). Kolejny filar naturalnej ochrony przed przebarwieniami to systematyczna stymulacja skóry masażem – w ten sposób skutecznie poprawiamy komunikację międzykomórkową w skórze.

Melanocyty to nie tylko komórki wytwarzające melaninę, ale również ważny element układu odpornościowego skóry. Wykazują one aktywność cząsteczek głównego układu zgodności tkankowej, przetwarzają i prezentują antygeny limfocytom T, uwalniają cytokiny prozapalne, czynniki wzrostu oraz inne mediatory zapalenia.

Z drugiej strony, mediatory zapalenia mogą zmieniać funkcję melanocytów, np. przez zaburzenie syntezy melaniny, co w konsekwencji doprowadza do niedobarwień lub przebarwień skórnych.¨

Szerokie spektrum ochrony

Poza filtrami chroniącymi przed UVB na rynku pojawiły się również filtry przeciwko UVA – PPA lub PPD. Nowością na są filtry chroniące przed niebieskim promieniowaniem HEV emitowanym m.in. przez żarówki, telefony i laptopy oraz filtry chroniące przed rozgrzewającym promieniowaniem IR.

Monika Szatkowska

Kosmetolog, blogerka i youtuberka w OtwartySalon.pl – kosmetyka dla profesjonalistów, współwłaścicielka salonu „Lucyna” w Zamościu.
www.otwartysalon.pl